19-08-2025
19 sierpnia – ta data jest nieprzypadkowa.
Właśnie 19 sierpnia, tyle że w 2003 roku, dokonano zamachu bombowego na placówkę ONZ w Bagdadzie. W wyniku tego ataku śmierć poniosło 22 ludzi.
Upamiętnienie tego wydarzenia ma na celu zwiększanie powszechnej wiedzy na temat pomocy humanitarnej na świecie.
Każdy z nas spotkał się z pojęciem „pomoc humanitarna”. Ale kto z nas zna jego definicję? Pomoc humanitarna to wsparcie materialne i logistyczna dla osób, które znalazły się w sytuacji zagrażającej ich bytowi. Zazwyczaj to działanie krótkoterminowe, poprzedzające strukturalne działania ze strony rządów i innych, powołanych do takich zadań instytucji. Jej najważniejszym celem jest ratowanie życia, łagodzenie cierpienia oraz zachowanie godności człowieka.
Kiedy myślimy o adresatach pomocy humanitarnej przed oczami stają nam uchodźcy, zmuszeni do porzucenia swoich siedlisk w wyniku akcji zbrojnych lub ofiary coraz częstszych klęsk żywiołowych. Pomoc humanitarna kierowana jest jednak również lokalnie, np. do osób bezdomnych lub doświadczających skrajnego ubóstwa. Pomoc humanitarna jest postrzegana jako „podstawowy wyraz uniwersalnej wartości solidarności między ludźmi i imperatyw moralny”. A praktyka pokazuje, że w pomoc taką możemy angażować się nie tylko na rzecz osób w oddalonych od nas krajach.
Pewnym paradoksem naszych czasów jest to, że żyjąc w czasie niemal ograniczonych możliwości, dobrobytu i dostępu do przesytu wszelkich dóbr, można powiedzieć w złotej erze dla człowieka to w ujęciu globalnym zapotrzebowanie na pomoc humanitarną nie zmalało. A nawet wzrosło. Co z tym światem?
Jako początek zorganizowanej pomocy humanitarnej wskazywany jest koniec XIX wieku. Jej celem, np. w wojnie krymskiej, była walka z chorobami zakaźnymi. Prekursorka działań humanitarnych Florence Nightingale nie tylko organizowała wsparcie, ale wprowadziła również standardy działania (np. higieniczne) oraz pomiary efektywności udzielanej pomocy (statystyki). Zwłaszcza z tych ostatnich korzysta się do dziś. Zatem dwa stulecia działań za nami. A efekty?
Są dobre wiadomości:
- Wspólne działania doprowadziły do wyeliminowania lub ograniczenia rozprzestrzeniania się wielu chorób. Wyeliminowano śmiertelną ospę, liczba zachorowań na polio spadła o 99%, dobre efekty przynosi profilaktyka, np. szacuje się, że od 1980 roku szczepienia na polio zapobiegły paraliżowi 20 milonów osób na całym świecie.
- Poprzez badania naukowe, innowacje, globalizację łatwiej jest docierać z pomocą do większej ilości osób.
Jednak trudno „odtrąbić sukces” ponieważ:
- Rośnie zapotrzebowanie na pomoc, bo wojny znów są coraz częstsze! Rok 2023 to 59 konfliktów zbrojnych – najwięcej od zakończenia II wojny światowej. W ich wyniku ponad 120 milionów osób zostało zmuszonych do opuszczenia swoich domów, a ponad 300 milionów ludzi potrzebuje pomocy humanitarnej.
- Właśnie współcześnie mają miejsce największe w historii kryzysy humanitarne. W Sudanie, gdzie od dwóch lat toczy się wojna domowa, pilnej i szeroko zakrojonej pomocy potrzebuje 30,4 miliona osób. Od 2024 roku trwa kryzys humanitarny w Strefie Gazy. Tylko te dane porażają, a miejsc zapalnych na świecie jest więcej.
Pomoc humanitarna jest potrzebna tak samo jak intensywne działania dyplomatyczne. Jedną z przyczyn wielu konfliktów jest historia, nierówny podział zasobów, obojętność krajów zamożnych na to co dzieje się w krajach globalnego południa. Ta filozofia „każdy odpowiada za siebie” jest zwyczajnie niesprawiedliwa w świecie gdzie w krajach wysoko rozwiniętych, zamieszkiwanych przez około 20% populacji globu zużywa się 80% zasobów świata.
Można powiedzieć, że jesteśmy zobowiązani do zaangażowania i pomocy.
Pomoc humanitarna finansowana jest przez rządy różnych państw. Przykładowo Norwegia wydaje na ten cel 1% Dochodu Narodowego Brutto, Wielka Brytania 0,58%, a USA „zaledwie” 0,24%. A Polska? 1 miliard 785 milionów USD. Dużo?
Jakie działania wspieramy?
Główne zaangażowanie finansowe to wsparcie dla Ukrainy. Podejmujemy jednak również działania na rzecz Bliskiego Wschodu, Palestyny czy Libanu. Zainteresowanych odsyłamy do lektury pełnych danych na ten temat.
Czy można powiedzieć, że to „nasze zaangażowanie”? I tak i nie. Polska to demokracja pośrednia. Wybieramy naszych przedstawicieli, a Ci w naszym imieniu podejmują decyzje. Czy wszyscy, zawsze z tymi decyzjami się zgadamy? Nie. Tak jest i w przypadku oceny naszej strukturalnej pomocy humanitarnej. Tu jednak mamy taką sytuację, że każdy z nas może zrobić coś więcej.
Spektrum działania jest spore. Można zaangażować się osobiście lub finansowo. Wiele organizacji do których mamy dostęp wspiera różnego rodzaju działania. Możne więc wybrać taką, której filozofię podzielamy. Bez względu na to czy będzie to UNICEF, PAH, PCK czy Caritas, pomoc trafi do konkretnej osoby. Można też podejść do tego działania inaczej. Czasem wystarczy rozejrzeć się po swojej okolicy.
Celem pomocy humanitarnej jest nie tylko ratowanie życia, ale też łagodzenie cierpienia i zachowanie godności. Bardzo realne jest to, że tuż za rogiem, za ścianą dosłownie jest ktoś komu bez wielkich, słów, patosu i w miarę własnych możliwości możemy po prostu pomóc w codziennym życiu.
Pomoc humanitarna ma wiele wymiarów.
Ciekawe linki:
https://www.gov.pl/web/polskapomoc/swiatowy-dzien-pomocy-humanitarnej2
https://www.gov.pl/web/polskapomoc/polska-pomoc-2024-w-liczbach